20 Listopad 2017 23:35
MENU GŁÓWNE
Strona Główna
Linki
Ekipa / kontakt
Planowane wyprawy
Sponsorzy
 
ŚWIADKOWIE HISTORII
Materiał własny

Materiał nadesłany
 
RELACJE Z WYPRAW
Droga niemiecka
Dęba- Mielec


Granica Lager Dęba

Infrastruktura
kolejowa w
Lager Deba
 
ARTYKUŁ
WOJENNA KWATERA HITLERA- Wilczy Szaniec

SCHRONY KOLEJOWE- Stępina- Cieszyna, Strzyżów

POLIGON WAFFEN SS "Heidelager"- Pustków

BAZA RAKIETOWA V1, V2- Blizna

GETTO ŻYDOWSKIE- Rzeszów

GETTO ŻYDOWSKIE- Kraków

 
WSPÓŁRZĘDNE GEOGRAFICZNE OBIEKTÓW
Lager Deba

Droga niemiecka LAGER DEBA- LAGER MIELEC

Poligon Wehrmachtu "Południe"

Poligon Waffen SS "Heidelager"

 
GALERIA ZDJĘĆ
Militariada

Obozy koncentracyjne

Architektura sakralna

Opuszczone

Nasze znaleziska

Fotki z naszych wypraw

Film

 
KSIĘGA GOŚCI
ZAPRASZAM DO KSIĘGI GOŚCI

ZAPRASZAMY DO KSIĘGI GOŚCI




Od 23 czerwca 2009 roku
odwiedziło stronę


o2u.pl - 
darmowe liczniki


Gości


 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
Getto Rzeszów


obrazek


Przed wybuchem II wojny światowej, narodowość żydowska stanowiła 35 procent ogółu ludności Rzeszowa tj. 14 500 osób.

"... Na ogólną liczbę 707 warsztatów rzemieślniczych, żydowskich było 442. Spośród 1500 zakładów handlu towarowego, żydowskich było 1083, w tym na 294 zakłady detalicznego handlu spożywczego- 227 żydowskich. Własność żydowską stanowiło 50- 60 procent nieruchomości w mieście...".


fotka
Po wyżej- Rynek 8, kamienica przekazana przez Niemców dla Muzeum
Po niżej- Rynek 6, stan obecny



fotka
Żydowskie kramy i stragany przed wojną.
Ulica Matejki w kierunku Rynku.



fotka
Żydowskie kramy i stragany przed wojną.
Rynek w kierunku ulicy Mickiewicza



Już w pierwszych dniach wojny, po wkroczeniu pierwszych oddziałów Wehrmachtu do Rzeszowa (9 wrzesień 1939 roku), na ścianach budynków pojawiły się liczne rozporządzenia, kierowane głównie do ludności narodowości żydowskiej.


fotka



fotka



fotka
Sklep tekstylny Sary Tannenbaum.



fotka
Wnętrze żydowskiego sklepu.



W połowie października 1939 r. Niemcy rozpoczęli barbarzyńskie demolowanie żydowskich obiektów religijnych. Zdewastowane zostały synagogi, domy modlitw i cmentarze.
"...Władze niemieckie zleciły Żydom zburzenie murów. Długie odcinki przewracano i dopiero na ziemi rozbierano na cegłę(...) wycięto wszystkie drzewa i krzewy, na miejscu gęstych zagajników powstała szeroka przestrzeń, najeżona tylko tysiącami kamieni grobowych. Te później kazano wykopać i złożyć na stosy. Połupane użyto na naprawę dróg, a z grubszych ułożono na kilku ulicach podkład pod bruk...".



fotka
Teren starego cmentarza przy synagogach po wyburzeniu murów i nagrobków.



fotka
Teren starego cmentarza przy synagogach po wyburzeniu murów i nagrobków.



fotka
Obecnie Plac Ofiar Getta.



Pierwsza wzmianka o utworzeniu specjalnej żydowskiej dzielnicy w Rzeszowie, mała miejsce końcem sierpnia 1940 roku.
" ...Żydom nie będzie wolno mieszkać w mieście, gdzieś poza miastem będzie utworzone getto, najprawdopodobniej w Budach, gdzie zostaną wybudowane baraki..."
23 października 1940 roku, rozpoczęto wyznaczanie obszaru na którym ma powstać getto. Kamienice wydzielające granicę między stroną żydowską a aryjską pozostały oznakowane symbolem " X".
" ...Rozporządzenia wykonawczego jeszcze nie ma , ale obwód getta zaznaczono, malując na ścianach , oknach, drzwiach , murach znak X. Przypomniało to biblijny Egipt. Żydzi są załamani...".
W skład dzielnicy żydowskiej weszła północno- wschodnia część miasta, przed wojną zamieszkana głownie przez ludność żydowską.
W marcu 1941 roku, zapada decyzja o ostatecznym zamknięciu całego obszaru getta. Wnętrza kamienic które stanowią granicę między częścią aryjską a żydowską, dzielone są wzdłuż. Od strony wewnętrznej, dostawiono drewniane schody - wejścia. Żydzi mogą zamieszkać tylko od strony wychodzącej na podwórza, natomiast strona zewnętrzna przeznaczona jest wyłącznie dla ludności aryjskiej.



fotka
Kamienica przy ulicy Grodzisko 3 obudowana pomostami dla oddzielenia części żydowskiej od aryjskiej.



fotka
Parkan getta od ulicy Grodzisko. Widok w kierunku ulic Króla Kazimierza i Słowackiego już po wyburzeniu części kamienic.



Koszt całej inwestycji, jaki opiewa na kwotę sto tysięcy złotych, pokrywa Kahał. W jednym mieszkaniu, często w jednym pokoju, zostaje kwaterowane po kilka rodzin. Żydzi wyprzedają ze bezcen mnóstwo mebli oraz rzeczy których nie mogą zabrać do getta. 12 marca 1941 roku na skutek sprzeciwu Ortskommandanta (komenda placu) prace przy organizowaniu dzielnicy zostały wstrzymane.
"...W Rzeszowie musi być bowiem, ze względów strategicznych, pełna swoboda ruchów, a nie różne utrudnienia przez obmurowanie go(...)W rzeczywistości Ortskommandant zdaje się być jak najżyczliwiej do Żydów usposobiony i zrobił to dla nich, wykorzystując sytuację..."
Radość ludności żydowskiej nie trawa długo. Kreishauptmann (starosta) dr Heinz Ehaus okazał się silniejszy od Ortskommandanta.



fotka
Kreishauptmann dr Heinz Ehaus w swoim biurze w Ratuszu.



fotka
Szef gestapo Mack (siedzi w środku) w otoczeniu współpracowników.



9 stycznia 1942 roku, getto zostało zamknięte. Dzielnica żydowska pochłonęła 24 ulice i dwa place. Powstają wysokie mury i bramy zamykające wyloty ulic.


fotka



W trosce o wygodę transportów wojskowych, pozostawiono dwie bramy przejazdowe. Pierwszą zlokalizowano przy ulicy Mickiewicza, drugą przy ulicy Gałęzowskiego.
Przy wejściach do getta rozstawione zostały posterunki policji granatowej i żydowskiej pod nadzorem policji niemieckiej.



fotka
Odznaki Żydowskiej Służby Porządkowej. Odznaka po prawej- prawdopodobnie z getta rzeszowskiego (tło napisu i gwiazda niebieskie).



Przy bramach umieszczono napisy: "Niebezpieczeństwo - epidemia" i rysunek wszy.
Od tego momentu wejście na teren getta przez ludność aryjską wymagało pisemnego zezwolenia.



fotka
Żydzi z okolic Rzeszowa właśnie przywiezieni do getta- ulica Szpitalna przy bramie od ulicy Szopena.



fotka
Po lewej- jeden z ostatnich już Żydów na ulicy Tannenbauma. Za otwartą już bramą getta widać dawny Żydowski Dom Kultury i róg ulicy Asnyka.
Po prawej-stan obecny, ul. Okrzei.



W getcie panowały niewyobrażalnie złe warunki bytowe. Ludność była dziesiątkowana przez epidemie chorób zakaźnych (tyfus plamisty) i głód. Opuszczanie getta karane było karą śmierci. Przez cały okres istnienia getta, zwożono Żydów z okolicznych miejscowości.
Ludność żydowską stłoczono na bardzo małej powierzchni (7-10 osób na jedną izbę mieszkalną), nie zapewniając jej żadnych warunków przeżycia.



fotka
Żydzi przy pracy przymusowej na ulicy Gałęzowskiego u wylotu na Plac Wolności.



fotka
Grupa Żydów prowadzonych do pracy- narożnik ulic Słowackiego i Króla Kazimierza.



Całe to beznadziejne położenie wyzwalało w ludziach najgorsze instynkty. Pomimo tak " szczelnego" odizolowania , zamożniejsi Żydzi weszli w kontakt z przeróżnymi handlarzami i zajeli się przemytem towarów na teren getta. " Szlakiem handlowym" łączącym getto ze stroną aryjską stały się strychy, piwnice i kominy. Biedota zarzucała bogatym brak jakiejkolwiek pomocy czy nawet życzliwości. Do całego tego piekła przyczyniali się również żydowscy policjanci.
"... Zmorą getta są jednak żydowscy policjanci. Władza uczyniła z nich obłędnych fanatyków. Są bezczelni i brutalni. Żydzi po niebo wychwalają polskich policjantów, a na swoich rzucają najstraszliwsze przekleństwa".
W getcie występowała nędza, będąca skutkiem przesiedleń, minimalne możliwości zarobkowania i głodowe płace, ograniczone przydziały żywności, katastrofalny stan sanitarny, odizolowanie od okolicznej ludności oraz liczne akty przemocy w tym zabójstwa. Cała ta sytuacja przyczyniła się do wyzwalania w ludziach najgorsze iinstynkty. Getta zapoczątkowały realizację planu całkowitego wyniszczenia ludności żydowskiej, innymi słowy, " rozwiązania kwestii żydowskiej".
Wiosną 1942 roku, w żydowskim Arbeitsamt, przeprowadzono rejestr placówek zatrudniających Żydów. Natomiast w getcie, wyłapywano i spisywano tych, którzy nigdzie nie pracowali.
6 lipca 1942 roku Gestapo we współpracy z lekarzami niemieckimi dokonało w dzielnicy żydowskiej selekcji, z której wyłączono zdrowe i silne jednostki czyli około sześciu tysięcy osób.
"...Na podstawie rozporządzenia SS und Polizeiführera w Krakowie w dniu 7 bm. z miasta Reichshof zostaną wysiedleni Żydzi. Gdyby który z Polaków w jakikolwiek sposób przeszkadzał lub utrudniał tej akcji, przez przechowywanie Żyda lub udzielenie mu pomocy itp., zostanie rozstrzelany..."
7 lipca 1942 roku rozpoczęto likwidację całej południowej części obszaru getta.



fotka
Zbiórka oddziału Schupo przed akcją w getcie.



fotka
Po akcji.



Na teren szesnastowiecznego cmentarza żydowskiego zgromadzono wszystkich nieprzydatnych dla Trzeciej Rzeszy Żydów. Część z nich, czyli starców, wywieziono samochodami do głogowskiego lasu, gdzie zostali rozstrzelani. Pozostałych (około 25 tys. osób), w kordonie oddziałów SS zaopatrzonych w pejcze zakończone metalowymi końcówkami i przy akompaniamencie najgorszych przekleństw, wyprowadzono z getta.


fotka



fotka



fotka
Droga śmierci rzeszowskich Żydów. Zdjęcia wykonano na rogu ulic Dojazd Staroniwa i Puławskiego.



Ulicami: Grunwaldzka, Matejki, wzdłuż kościoła farnego i poczty przy ulicy Moniuszki, przez ulicę Pułaskiego, skierowani zostali na stację kolejową Staroniwa, skąd w bydlęcych wagonach wysłani zostali do obozu w Bełżcu.
"...Wciąż wrzask i bicie... Nieprzytomna gromada, wymęczonych kilkunastogodzinnym siedzeniem na placu, w upale, zrzuca wszystko: jakieś resztki łachmanów, garnki, czapki (...) U zbiegu ulic Moniuszki i Pułaskiego stoją przerażone Niemki idące ze spaceru. Obok, na ich oczach, jeden z tych "sympatycznych" esesmanów, uderza stalowym kańczugiem krzyczące, może roczne dziecko niesione przez matkę na rękach i przecina je niemal na pół(...)Oto matka , widząc, co się dzieje z innymi dziećmi, ujmuje za nóżki swoje niemowlę i z rozmachem uderza nim o ścianę domu. Pęka główka. Matka porzuca trupka na jezdni i biegnie dalej , popędzana biciem...".
Pomordowanych Żydów z getta, wywieziono na żydowski cmentarz na Czekaju.
"...Z getta wciąż przywożą wozami zabitych w nocy. Góra trupów. Trupy leżały całą noc. Mieszkający obok mówili, że z cmentarza dochodziły jęki; a więc niektórzy jeszcze żywi. Ktoś o tym dał znać. Przyjechali policjanci i dobili rannych...".



fotka
Stacja kolejowa Staroniwa- to tutaj kończyła się historia rzeszowskich Żydów.



W zlikwidowanej części południowej getta, zorganizowano nową, dużo mniejszą dzielnicę.
Nowo utworzony obszar został podzielony na część wschodnią (ost) i zachodnią (west).



fotka



Do westgetta (zachodnie) skierowano robotników, natomiast ost- getto (wschodnie) przydzielone zostało dla członków rodzin jak i również dla wszystkich osób niezdolnych do pracy.
W kolejnych dniach, tj 10, 14 i 19 lipca 1942 roku, kolejne grupy Żydów popędzono na stację kolejową Staroniwa, z której deportowani zostali do Obozu zagłady w Bełżcu.
14 lipca w lasach pod Głogowem Małopolskim, wymordowano wszystkich chorych ze szpitala.
Szacuje się że w lasach głogowskich zginęło ponad dwa tysiące osób, a czternaście tysięcy zostało deportowanych do obozu zagłady w Bełżcu.



fotka
Masowe mordowanie Żydów w Borze koło Głogowa. Ofiary musiały rozebrać się do naga.



fotka
Masowe mordowanie Żydów w Borze koło Głogowa. Ofiary musiały rozebrać się do naga.



W nowo powstałej dzielnicy żydowskiej, za murami getta, pozostało niecałe cztery tysiące osób.
7 sierpnia grupa kobiet i dzieci, licząca łącznie tysiąc osób, podzieliła losy poprzednich transportów deportowanych do Bełżca. Część Żydów z getta została przeniesiona i zbarakowana w zakładach silników lotniczych PZL.
W nocy 15 listopada 1942 roku, wszyscy Żydzi zostali zapędzeni na plac pocmentarny, gdzie odbyła się kolejna selekcja.
"...Cały ten zmartwiony tłum rozdzielono więc na prawicę i lewicę..."
Z osób tworzących część lewą, sformowano długa kolumnę i skierowano na Staroniwę.W tym samym czasie specjalny oddział przeszukiwał getto za ukrywającymi się Żydami.
25 listopada 1942 roku, zastrzelony został przewodniczący rzeszowskiego Judenratu (Żydowska Rada Starszych), Bernard Kleinmann, któremu wcześniej udało się zdobyć aryjskie papiery dla żony i syna, którym nocą, poprzedzającą ostatnią wywózkę, udało się wyjechać poza miasto.
W grudniu 1942 roku do rzeszowskiej dzielnicy żydowskiej przesiedlono około tysiąca osób z likwidowanego getta, z Krosna, Jasła i Sanoka. Grupę tą stanowili starcy i dzieci.
Od dłuższego czasu w okolicznych miejscowościach trwały zakrojone na szeroką skalę poszukiwania ukrywających się Żydów.
"...Co dzień to tu , to tam giną ludzie(...) W okolicy Hyżnego zginęło dwudziestu Żydów i dziesięciu Polaków, którzy tamtych ukrywali i żywili. Za ukrywanie Żydów zabito też trzech synów leśniczego z Hadli Szklarskich, pięciu chłopów z Grzegorzówki. Żydzi nie wytrzymują bicia. Chociaż wiedzą , że zginą, zdradzają żywicieli. Tyle więc tragicznych splotów i sytuacji...".
Z przeprowadzonego spisu ludności , jaki odbył się początkiem marca 1943 roku wynikało, że "...Polaków jest 20 648, Żydów2939, ale zdaje się bez tych, którzy są zabarakowani i pracują w Państwowych Zakładach Lotniczych. Tych jest chyba tysiąc. Niemców wraz z Volksdeutschami 1095 (bez wojska, policji i żandarmerii), Ukraińców 169, innych 41. Można liczyć, że przesz rzeszowskie getto przeszło około 30 000 Żydów. Wymordowano więc 90 procent!...".
W marcu 1943 roku około 200 Żydów z części zachodniej getta (westgetta) zostało wywiezionych prawdopodobnie do mieleckiego obozu pracy. Ostateczna likwidacja rzeszowskiego getta, która przebiegała etapami, nastąpiła 2 i 3 września 1943 roku. Wszystkich Żydów, oprócz młodych dziewcząt, wypędzono na plac.
2 września około godziny 11,silnie obstawiona kolumna westgetta (starcy, kobiety i dzieci) nieco innymi ulicami niż w poprzednim roku, bo Słowackiego, Matejki, Krakowską, doprowadzona została na stację kolejową skąd deportowana została do Obozu zagłady w Auschwitz.
"...i jak zeszłego roku: kopanie, bicie, ale bez wrzasku i strzelania. Ta cisza, przerywana tylko nagłymi i przeraźliwymi krzykami dzieci szukających zagubionych rodziców, była wprost niesamowita. Robiła wstrząsające wrażenie(...)Przechodzący, zauważywszy kogoś ze znajomych Polaków, uśmiechali się do nich smętnie lub nawet nieznacznie skinęli głową na pożegnanie. Wielu ludzi płakało, wielu zaciskało pieści..."
Jeszcze tego samego dnia około godziny 13, na Staroniwę przeszła druga nieco mniejsza kolumna złożona tylko z części mieszkańców Ostgetta. Ta grupa prawdopodobnie została skierowana do Obozu pracy w Jaśle.
3 września 1943 roku, rankiem w kierunku stacji kolejowej Staroniwa wyruszyła trzecia grupa, złożona z dziewcząt (dzień wcześniej pozostawionych w getcie). Dołączono do nich pozostałą część mieszkańców Ostgetta, która przez cały dzień i noc bez wody i żywności koczowała na pocmentarnym placu.
"...Następnie obie te gromady załadowano do olbrzymiego pociągu, który rzeczywiście pojechał w kierunku Jasła. Nikt z tych ludzi nie miał nawet zawiniątka, tyle tylko, co na sobie..."
Równolegle z akcją wysiedlania getta, w dzielnicach żydowskich odbywały się akcje poszukiwawcze ukrywających się Żydów. Strzelano do zniedołężniałych starców, chorych i tych " odnalezionych". Akcję wewnątrz getta, przeprowadzali miejscowi Niemcy, żandarmeria i Gestapo.
"...Raniutko z getta znów dochodziły strzały i detonacje(...) Z getta, wytoczyły się pełne wozy trupów, zarzuconych tylko lekko słomą. Z wozów na których drgały ciepłe jeszcze ciała, strumieniami ciekła krew, znacząc przebytą drogę...".
Po zlikwidowaniu getta, wyburzona została część kamienic. Pracami porządkowymi w żydowskiej dzielnicy zajmowało sie około 250 Żydów z Ostgetta, pozostawionych do celów porządkowych.
12 listopada 1943 roku około stu z nich została zamordowana, natomiast 13 lutego 1944 roku, mężczyzn wywieziono do Stalowej Woli, kobiety zaś skierowano do Płaszowa.
Pozostałych 500 Żydów pracujących w fabryce silników Państwowych Zakładach Lotniczych, 25 lipca 1944 roku Niemcy wywieźli.





GETTO ŻYDOWSKIE NA WSPÓŁCZESNEJ MAPIE




Pierwotny obszar getta



. . .


Obszar ostatniego getta



. . .



Artykuł, foto, mapki oprac.-Piotr Szaro

fotografie, cytaty-F. Kotula " Losy Żydów rzeszowskich 1939 - 1944"

Zródła-F. Kotula " Losy Żydów rzeszowskich 1939 - 1944"

 
Komentarze
Klara dnia 19 grudzień 2010
Mieszkam w Rzeszowie już ponad 20lat. Nie miałam pojęcia że tutaj istniało getto. Bardzo ciekawy artykuł, moze troszeczkę za mło zdjęć terazniejszych. Oczekuję na więcej tego typu artykułów. trzymam kciuku smileysmileysmiley
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie